19 Dec
Czym się różni fast fashion od slow fashion?
Napisała Redakcja
Dział Moda
 
Źródło: PR Showroom Solna 1

 

Kochamy ubrania, dzięki nim wyrażamy siebie oraz bawimy się modą. Moda to jednak także odpowiedzialność.

 

Skąd pochodzą nasze ubrania? Z czego i przez kogo są robione? Dlaczego rozpoczęła się walka z fast fashion i czym jest slow fashion? Różnice tłumaczy Marcin Jachym, manager Showroomu Solna 1 w Krakowie.

 

Kiedy ubrania stają się problemem

 

Kiedyś mieliśmy dwie kolekcje rocznie na sezon wiosna-lato i jesień-zima. Obecnie kolekcje w sklepach zmieniają się w każdym miesiącu. Nie ma już dwóch wyprzedaży rocznie w sieciówkach, ale regularnie napotykamy na „mid-season sale” czy inne promocje. Dlaczego? Ponieważ wszystko dzieje się szybko. Koncerny chcą szybko wyprodukować, szybko sprzedać i przy tym dużo zarobić. Moda z sieciówek zmienia się jak w kalejdoskopie, to co było trendy w listopadzie, będzie już niemodne w kwietniu. Czy jednak zastanawiamy się nad konsekwencjami takich działań?

 

- Fast fashion stało się już globalnym problemem. Setki ton niepotrzebnych ubrań wyrzucane są codziennie w każdym mieście na świecie. Pamiętajmy, że nie wszystkie podlegają utylizacji. Wiele z tych ubrań nie będzie też ponownie wykorzystane i staje się śmieciami, składowanymi gdzieś w Afryce. Nie wspomnę już, że nowe ubrania, szyte są z byle jakich materiałów w Bangladeszu czy Maroko przez ludzi, którzy otrzymują za to głodowe stawki. Tutaj wchodzi już w grę etyka. Jakość takich ubrań musi być niska, bo przecież za 3 tygodnie powinniśmy iść znowu po zakupy. Czy naprawdę chcemy nosić przez te tygodnie koszulkę, nafaszerowaną chemikaliami, która po dwóch praniach zamieni się w nietwarzowy ciuch? – pyta retorycznie Marcin Jachym, manager Showroomu Solna 1.

 

Slow fashion stawiamy na jakość, a nie na ilość

 

Na szczęście ludzie zaczynają bardziej świadomie patrzeć na to skąd pochodzą ich ubrania i z czego są zrobione. Ten trend nie jest jeszcze na tyle silny, by zmiany w rynku były duże, ale cieszyć powinno to, że coraz częściej chcemy kupować rzeczy wyprodukowane w Polsce z polskich, dobrych materiałów.

 

- Polskie marki i projektanci są teraz bardzo na czasie. Ludzie potrzebują jakościowych ubrań, unikalnych, takich, które posłużą im przez lata. Stąd powstał trend slow fashion. Chodzi o to, by kupować świadomie i wiedzieć, ze ta sukienka została od początku do końca stworzona przez jedną osobę więc jest jedyna w swoim rodzaju i nikt nie cierpiał przy jej produkcji. Slow fashion polega na tym, by kupować tyle, ile potrzebujemy, by ubrania starczały na dłużej niż jeden sezon, by proces tworzenia kreacji był etyczny i bezpieczny dla środowiska. Oczywiście w ubraniu najważniejsze jest to, by dobrze w nim wyglądać i czuć się pewnie. Kiedy jednak wiemy, że dana kreacja powstała w etyczny sposób i nie jest masowym wytworem, jest to dodatkowy, ogromny plus. Dlatego w naszym Showroomie bardzo skrupulatnie dobieramy marki i projektantów. Ceny takich ubrań wcale nie rujnują portfela, choć wiele osób tak błędnie sądzi. Nasze kolekcje są wyjątkowe i nie potrzebujemy wyprzedaży, by przyciągać klientów. Mam nadzieję, że ta świadomość zakupów ubrań będzie rosła. Chodzi przecież o nasze zdrowie, pieniądze, wygląd i samopoczucie. Kupujmy ubrania, a nie śmieci! – apeluje Marcin Jachym z Showroomu Solna 1.

 

 

Źródło: PR Showroom Solna 1


Kategorie:

Dodaj komentarz


Projekt Studiom4.pl