Opis producenta:
- zwalcza cellulit,
- zwalcza rozstępy,
- wzmacnia,
- ujednolica kolor skóry.
Stworzony jest z wysokiej jakości kawy i wielu naturalnych składników. Zawarte w nim składniki zwalczają cellulit oraz rozstępy, a przede wszystkim sprawią, że skóra będzie wyglądać lepiej niż kiedykolwiek wcześniej!
Dodatkowo znakomicie wzmacnia i uszczelnia naszą skórę oraz chroni przed wolnymi rodnikami. Jest bogaty w witaminę E i antyoksydanty, które zwalczają efekty starzenia skóry oraz neutralizuje oznaki zmęczenia.
Peeling ma orzeźwiający zapach, który wręcz pobudza do działania. Posiada unikalną, sypką konsystencję, dzięki czemu jest bardzo wydajny.
Recenzja:
Opakowanie:
- Kształt: ekologiczne opakowanie w formie prostokątnej papierowej torebki.
- Funkcjonalność: ekologiczne opakowanie to coś na co narzekały moje koleżanki ale dla mnie jest super, bo cały peeling można przesypać do szklanego pojemnika i wygląda bardzo oryginalnie w łazience.
- Pojemność: 200 gr.
- Grafika opakowania: ekologiczna kolory szarego papieru z zieloną naklejką.
- Kolorystyka: szara.
- Czytelność: etykieta dobrze przygotowana, czytelna.
- Dopasowanie opakowania do produktu: w pewnością oryginalne.
- Łatwość dozowania: bardzo dobrze się dozuje.
Zapach:
Świeży, miętowy.
Kolor:
Kawowy (drobinki kawy).
Konsystencja:
Sypka.
Działanie i efekty:
Uwielbiam kawę i od lat stosuję naturalne peelingi kawowe ale ten dosłownie podbił moje serce. Bardzo dobrze łączy się z wodą a zawarte w peelingu olejki powodują, że bardzo dobrze rozprowadza się na skórze. Ma naprawdę obłędny rześki, miętowy zapach. Dla mnie to obłędny kosmetyk, który rewelacyjnie sprawdza się w saunie mokrej lub w łaźni hamman.
Kosmetyk po rozprowadzeniu na ciele tworzy brązowy nalot, który można bardzo łatwo zmyć wodą. Taki kolor jest bardzo pomocny w nakładaniu kosmetyku, bo dokładnie widać czy podczas nakładania peelingu przypadkiem nie pominęłyśmy jakiegoś fragmentu naszego ciała.
Peeling ma bardzo dobry skład, należy do kosmetyków naturalnych i nie powinien uczulać (sprawdź skład poniżej). Po użyciu peelingu skóra jest wygładzona, miękka i przyjemna w dotyku. Kosmetyk bardzo dobrze radzi sobie z peelingiem łokci i kolan.
Wydajność:
Wydajność peelingu jest zależna od tego jaką ilość peelingu użyjemy. Peeling posiada unikalną, sypką konsystencję, dzięki czemu jest bardzo wydajny. Moim zdaniem wystarczy na ok.15-20 użyć.
Cena: W zależności od sklepu ok. 48,99 PLN - 65,00 PLN.
Opis na tle konkurencji: Peelingi należą do segmentu kosmetyków, które nie są specjalnie drogie. Na tym tle peelingu BodyBoom są raczej drogie ale można je kupić też w wersji mini 30 g cena to ok 8-9 PLN.
Ogólna ocena w stali 1-6 punktów: 6 punktów
Polecam: Zdecydowanie Tak
Czas testowania: ok. 2 tygodnie.
Skład:
- Coffea Robusta Seed Powder - kawa robusta.
- Sodium Chloride - wpływa na konsystencję kosmetyków.
- Parfum - substancja zapachowa.
- Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil olej ze słodkich migdałów - emolient tzw. tłusty.
- Macadamia Integrifolia Seed Oil - olej makadamia.
- Argania Spinosa Kernel Oil - olej arganowy.
- Theobroma Cacao Seed Powder - puder z nasion kakaowca.
- Sucrose - cukier trzcinowy.
- Olus Oil - olej pochodzenia roślinnego.
- Tocopherol - silny antyoksydant, działa przeciwstarzeniowo.
- Tocopheryl Acetate - substancja o działaniu przeciwutleniającym, forma witaminy E.
- Limonene - imituje zapach cytryny. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
Testerka: Aga
Wiek: 37 lat
Skóra: sucha, wrażliwa.



